Czy piłkarska pasja dzieci może sprawić, że uda się poczuć gorącą i niesamowitą atmosferę, jaka panuje na Mundialu? TAK!
Wystarczy 11 lipca o godz. 14.45 pojawić się w Bonarka City Center by zobaczyć, jak dzieciaki walczą o zwycięstwo w Bonarka World Cup.
Na Wielki Finał czekają nie tylko zniecierpliwieni zawodnicy, reprezentujący drużyny z czterech krajów, ale także trenerzy, rodzice i tłumy zagorzałych kibiców, którzy już od dnia rozpoczęcia rozgrywek bacznie śledzą losy swoich faworytów. Jako „wstęp” do piłkarskich zmagań na boisku pojawią się energiczne cheerleaderki oraz freestylowa piłkarska grupa ZINA, która na swoim koncie ma wspólne występy ze słynnym Zinedine Zidanem. Będzie też mnóstwo konkursów dla publiczności.
Serdecznie zapraszamy na rozgrywki – może nasi mali piłkarze i piłkarki pobijają rekord, strzelając w Mundialu już 5. – tysięcznego gola?
Informacje dodatkowe:
World Cup Bonarka
11 lipca 2010 małe boisko, na którym przez ostatni miesiąc rozegrano kilkadziesiąt meczów, w oczach dzieci stanie się magicznym mundialowym stadionem. Zmierzą się bowiem na nim cztery najlepsze drużyny w dwóch kategoriach wiekowych (klasy II-IV: Anglia – Honduras i klasy V-VI: Szwajcaria - Honduras).
Drużyny, chcąc wypaść jak najlepiej, spotykają się co najmniej kilka razy w tygodniu,
by - pod okiem trenera lub ojca któregoś z młodych piłkarzy - poćwiczyć strzelanie
do bramki czy dopracować strategię szybkiego ataku i skutecznej obrony. Doświadczenie, charyzma i umiejętności wojowniczych reprezentacji wskazują na to, że szanse
tak naprawdę są wyrównane. Pewność siebie i przekonanie każdego z chłopców dowodzi, że to właśnie ich zespół zwycięży. „Nie mają z nami szans” krzyczy Bartek, obrońca drużyny Hondurasu. Zespół, grający w barwach Anglii twierdzi, że to dzięki zaciętej walce i Sylwkowi, który jest najlepszym strzelcem, pokona swoich przeciwników w Wielkim Finale i wygra.
Niedzielny mecz z pewnością dostarczy wiele emocji, niespodzianek i - co najważniejsze -spełni marzenia niejednego chłopca. To wielka frajda dla dzieciaków, które z dumą mówią, że „grają w Mundialu”. Dla nich najważniejsza jest sama GRA. Rozgrywki i dotarcie do Finału to indywidualny sukces każdego z zawodników, okupiony godzinami ćwiczeń, litrami potu i ciężką pracą. Ale - dzięki takim akcjom – dzieci uczą się zdrowej rywalizacji, efektywnej współpracy w zespole i poza nim. Szkoda tylko,
że w finałowych zespołach nie gra już żadna dziewczynka.
I choć dzieci grają w Bonarce, a nie na stadionach w RPA – nie zmienia się idea, jaka towarzyszy rozgrywkom: fair play na boisku i poza nim. Bo nieważne, z jakiej części miasta przyjechałeś - jesteś tu dla przyjemności. Po to, by grać, kibicować swoim faworytom i dobrze się bawić. Czyż to nie przykład godny naśladowania?
- Bonarka
- Aktualności
- Zapraszamy na Wielki Finał Bonarka World Cup – to już w niedzielę!


























